Czy jestem w stanie nauczyć swoje dzieci… matematyki?!

Wiele osób, na wieść o naszej nauce w domu reaguje hasłem: „Ja nie dałabym rady uczyć dzieci wszystkiego, a już na pewno nie…” – i tu następuje wyliczanka przedmiotów-koszmarów z dzieciństwa, najczęściej z matematyką i fizyką na czele 🙂

Tymczasem wiedza leży na wyciągnięcie już nawet nie ręki, ale palców – wystarczy chwilę poklikać na klawiaturze, a na pewno znajdziemy to czego szukamy, a nawet o wiele więcej i w ciekawszej formie niż się spodziewaliśmy. Możemy uczyć się razem z naszymi dziećmi, uzupełniając własne luki edukacyjne. No chyba, że stwierdzimy, że nam się nie chce… Tylko jak wtedy przekonamy dzieci, że warto odkrywać świat i uczyć się całe życie? Co prawda większość dzieci od dnia narodzin z pasją poznaje otaczający świat i nie trzeba ich do tego wcale przekonywać. Jednak, jak mówi porzekadło, z jakim przestajesz, takim się stajesz. Rodzice, którym koszmary z dzieciństwa zabrały radość z uczenia się, muszą uważać, żeby swoim skrzywionym nastawieniem nie psuć zabawy dzieciom. Nauka jest świetną zabawą, póki ktoś nas nie przekona, że jest inaczej.

Dlatego uważam, że uczenie dzieci zaczyna się przede wszystkim od podsycania mojej własnej ciekawości świata i dbania o pozytywne nastawienie do wszystkiego co się z jego poznawaniem wiąże. Nawet jeżeli ma to związek z „tą przerażającą matematyką” 🙂 Jestem dorosła, mogę więc świadomie podejmować decyzje i zmieniać swoje nastawienie. To ja decyduję o czym i w jaki sposób myślę. Jeżeli dawne przykre doświadczenia zepsuły mi radość uczenia się, to zmierzę się z tym problemem. Znane edukatorom domowym tzw. „odszkolnianie” czasem trzeba zacząć od siebie.

Myślę o tym, bo właśnie odkryłam ciekawą stronę, idealną dla małych pasjonatów matematyki. Lub dla rodziców, którzy chcieliby taką pasję u dzieci trochę podsycić 🙂 i przy okazji samemu czegoś się nauczyć.

Matematyka Innego Wymiaru – matematyczne mistrzostwa Polski dzieci i młodzieży.

Powyższy link prowadzi do mnóstwa darmowych treści: gotowe scenariusze lekcji, zbiory zadań i plansze do wydruku, oprócz tego różne gry, prezentacje i zadania interaktywne i masa innych ciekawostek. Zakres tematów szeroki, od siedmiolatka aż do maturzysty.

To jedna z wielu, wielu stron przepełnionych świetnymi materiałami do nauki, dostępnych za darmo i o każdej porze dnia i nocy. Takie strony to rewelacyjne ułatwienie dla ED, nic tylko korzystać, sama frajda 🙂 A na ponure duchy przeszłości, które sączą mi do serca jad pt.”Nie chce mi się” nie będę zwracać uwagi. Może w końcu zamilkną.

Reklamy

One thought on “Czy jestem w stanie nauczyć swoje dzieci… matematyki?!

  1. U nas matematyka jeszcze w powijakach. Córka (zerówkowicz) średnio się interesuje a ja nie naciskam. Za to odkrywamy świat w podróży po kolejnych kontynentach. Dla mnie przysłowiową piętą achillesową w szkole była historia (nie miałam szczęścia do nauczycieli tego przedmiotu) i moja wiedza historyczna wyniesiona ze szkoły była mizerna (łagodnie mówiąc). Tymczasem przygotowując z dzieciom kolejne zajęcia tematyczne z ogromną radością sama odkrywam na nowo historię ale w zupełnie innej, pasjonującej formie. Mąż się trochę ze mnie śmieje, gdyż co jakiś czas, wieczorami, kiedy kończę przygotowywanie zajęć zadaję mu pytanie „A czy wiedziałeś, że…” Oczywiście na ogół okazuje się, że on tez nie wiedział 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s