Jak brzmi erhu?

Dziś zupełnie spontanicznie zrobiliśmy sobie Dzień Chiński. Na śniadanie była miseczka ryżu jedzona bambusowymi pałeczkami (kto chciał ten okrasili sobie śmietaną i cynamonem albo dżemem), słuchaliśmy chińskiej muzyki i oglądaliśmy chińskie tańce. Przy okazji  szukaliśmy Chin na mapie i rozmawialiśmy o korkach w mieście… 😉  Usiłowaliśmy  napisać „dom” po chińsku – nie było łatwo, ale emocjonująco. Obiad też zamierzamy dziś zjeść pałeczkami.

Przydatne materiały: Czytaj dalej