Rozwiązywanie problemów w dużej rodzinie (czyli Przepis na Miłość: składnik 8.)

Procedury i rytuały to świetny sposób na oszczędzanie czasu i nerwów. Zwłaszcza jeżeli dotyczą spraw wywołujących wiele emocji (niekoniecznie tych przyjemnych).
Oto nasza domowa procedura rozwiązywania problemów, stosowana zamiast kłótni, szarpaniny, obrażania się i innych mało konstruktywnych strategii. Skuteczna i dużo przyjemniejsza, więc polecam. Działa zarówno w przypadku poważnych jak i zupełnie banalnych problemów, zarówno między maluchami, jak i wśród dorosłych. Inspirowana zasadami NVC i RB, ale przede wszystkim nasza, rodzinna, wypróbowana w ogniu 🙂

Pierwszy z brzegu przykład: dziecięca kłótnia o zabawkę. Czytaj dalej

Organizacja czasu, czyli jak zdążyć z dziećmi na autobus.

Pamiętacie wiersz Danuty Wawiłow „Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj, szybko, szybko, stygnie kawa!” ? (Jeżeli nie, to spójrzcie na sam dół.)

Takim właśnie poganiaczem czasem z konieczności bywa mama… Kłopot polega na tym, że dla każdego z dzieci „szybko” oznacza coś innego i raczej nie to, co ma na myśli dorosły. A autobus nie poczeka. Co gorsza, następny przyjedzie dopiero za 40 minut.

Jak ogarnąć przed wyjściem jednocześnie kilkoro maluchów plus jeszcze mieć czas na przygotowanie siebie? Im mniejsze dzieci, tym większy z tym problem. Powtarzanie każdemu po tysiąc razy, co ma teraz robić i jak (szybko…), jest nudne i męczące dla wszystkich, a co gorsza – nie działa!

Podzielę się z Wami naszym rozwiązaniem, dzięki któremu nagle zaczęliśmy chodzić na autobus wolnym krokiem, mając czas na podziwianie po drodze gąsienic, motyli i pięknych kamieni. Dzieciaki stały się dużo bardziej samodzielne, same pilnowały upływu czasu. A ja zaczęłam pokazywać się na mieście uczesana i w makijażu – bezcenne! 🙂

Oto rozwiązanie: Czytaj dalej